Lokaty | Obligacje | Akcje | Fundusze: rynku pieniężnego, obligacji, akcji, hybrydowe | Kontakty terminowe | Opcje | Waluty | Forex | IKE | OFE

Łatwe
Inwestycje

Jak rozpocząć handel za granicą?
Jak wypełnić W-8BEN?
Jak najtaniej wymienić złotówki na dolary (lub inne waluty)
Ile pieniędzy tracimy w tradycyjnym kantorze?

Zakup akcji zagranicznych

Autor: Adam Bicz
Chcesz kupić akcje Facebooka, Groupona, Apple, Microsoftu? Marzysz o inwestowaniu na Wallstreet?

Artykuł ten porusza kwestię kupowania akcji za granicą i jest początkiem serii tekstów, opisujących w prosty i przystępny sposób inwestowanie w różne instrumenty finansowe, z perspektywy praktyka. Teksty zawierać będą nie tylko suchą teorię, ale też praktyczne wskazówki umożliwiające każdemu chętnemu nie tylko lepsze zrozumienie rynków finansowych, ale także samodzielne inwestowanie, jeśli czytelnik będzie miał ku temu chęci i możliwości. Artykuły zawierać będą informacje na temat ryzyka, a także kwot od których można zacząć inwestycje w dane instrumenty finansowe.

Wstęp

Zakładamy, że umiemy już kupować akcje na polskiej giełdzie. Wiele osób interesujących się rynkami finansowymi zapomina często, że akcje notowane są na różnych giełdach, co oznacza, że grając na GPW (Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie) nie można kupować akcji notowanych np. w Stanach. Wyjątkiem są sytuacje, gdy dane akcje notowane są na kilku giełdach jednocześnie, np. akcje czeskiej firmy ČEZ notowane na giełdzie w Pradze i w Warszawie [patrz: akcje z gpw notowane za granicą , Cena akcji w Pradze, Cena na GPW].
Co w przypadku, gdy chcemy kupić akcje notowane tylko na np. nowojorskiej giełdzie (NYSE)? Możemy skorzystać z pomocy naszego domu maklerskiego, pod warunkiem że oferuje handel na zagranicznej giełdzie. Warunkiem jest złożenie odpowiedniej dyspozycji w domu maklerskim, jak i wypełnienie formularza dla urzędu w Stanach (W-8BEN). Nazwa tego formularza po przetłumaczeniu na język polski to "Zaświadczenie o zagranicznym statusie beneficjenta dla celów podatkowych w U.S.A" (Certificate of Foreign Status of Beneficial Owner for United States Tax Withholding).
Jego wypełnienie jest proste, zapraszam do przeczytania krótkiego artykułu: Jak wypełnić W-8BEN?. Dodatkowo należy zauważyć, że akcje kupujemy w innej walucie, niż polski złoty. Musimy więc zdobyć walutę, możliwie tanim kosztem. Można wprawdzie skorzystać z opcji przewalutowania przez bank, ale jest ona wyjątkowo niekorzystna. Lepszym rozwiązaniem będzie przewalutowanie przez tradycyjny kantor, czego jednak nie polecamy, najlepszym rozwiązaniem jest bowiem kantor internetowy. Jest to zarówno wygodne, szybkie, tanie, jak i bezpieczne. Dzięki niemu możemy tego samego dnia wymienić walutę i dokonać zakupu akcji. Polecam szczególnie skorzystanie z oferty Walutomatu, jest to rozwiązanie używane z powodzeniem zarówno przeze mnie jak i przez wiele firm. Wymiana walut z jego pomocą została opisana w artykule Jak najtaniej wymienić złotówki na dolary (lub inne waluty).

Kroki do rozpoczęcia handlu w kolejności chronologicznej:

Co warto wiedzieć?

Godziny handlu

Stany zjednoczone znajdują się w innej strefie czasowej - handel zaczyna się o godzinie 15:30 a kończy o 22:00 naszego czasu. (09:30 - 16:00 czasu amerykańskiego). Jeśli nie mamy czasu na handel w trakcie dnia, późne godziny handlu na amerykańskiej giełdzie mogą być atutem. Dodatkowo handel kończy się na tyle wcześnie, że nie grozi nam pobudka w środku nocy.

Prowizje

Prowizje pobierane są w tej samej walucie, w której nabywamy akcje. Oznacza to, że nie musimy wpłacać pieniędzy w kilku walutach, "na prowizje" i na "zakup akcji". W Banku Zachodnim WBK prowizja wynosi 0,49%. Oznacza to, że przy zakupie akcji za 10.000 dolarów, zapłacimy 49$ prowizji. Kupując akcje za 1000 dolarów, co już jest osiągalną kwotą dla większości z nas teoretycznie zapłacilibyśmy 4,9 dolara. Niestety, istnieje coś takiego jak minimalna prowizja.

Minimalna prowizja

W banku BZWBK prowizja wynosi minimum 20 dolarów. Oznacza to, że jeśli kupimy akcje o wartości 100 dolarów, zapłacimy 20 dolarów, czyli 20% prowizji. Transakcje są najbardziej opłacalne wtedy, gdy nie dotyka nas minimalna prowizja, a płacimy stawkę procentową. W przypadku transakcji zagranicznych oznacza to zakup za minimum 4081,63$. Nie jest to mała kwota, ale jeśli nie chcemy, aby prowizja pochłaniała większość naszych zysków, powinniśmy zainwestować przynajmniej taką kwotę. Warto również zauważyć, że prowizja ponoszona jest dwukrotnie - przy zakupie, jak i przy sprzedaży. Prowizja przy zakupie i sprzedaży zazwyczaj nie jest identyczna - tzn. jeśli wartość akcji wzrosła, prowizja za sprzedaż również wzrośnie, jeśli zmalała - zmaleje (zauważmy, że w takim przypadku może się okazać, że zapłacimy minimalną prowizję 20 dolarów, która wyniesie nas procentowo więcej, niż przy większej wartości akcji w momencie ich zakupu!). Istnieje też pewna forma "promocji" - jeśli kupimy i sprzedamy akcje tego samego dnia, prowizja wyniesie jedynie 0,35%. Handel taki nazywamy daytradingiem, czyli handlem w ciągu pojedynczego dnia (zakup i sprzedaż). Nie zmniejsza to jednak stawki minimalnej prowizji, więc jeśli nie zamierzamy zainwestować w akcje jednej spółki przynajmniej 4082$ nie odczujemy tej obliżki w żaden sposób.

Ryzyko

Ryzyka przy handlu akcjami zagranicznymi są bardzo podobne do tych związanych z handlem na polskiej giełdzie, dochodzi jednak ryzyko walutowe. Oznacza ono, że musimy brać pod uwagę nie tylko perspektywy danej spółki, ale również perspektywy waluty, w której jest kwotowana. Istnieje zagrożenie, że mimo że zarobimy na akcjach, stracimy na walucie i ostatecznie na całej inwestycji. Łatwo wyobrazić sobie również pechowe scenariusze, gdzie ponosimy dotkliwe straty na akcjach, po czym równie dotkliwe na zmianach waluty. Należy wziąć to pod uwagę przy określaniu poziomu akceptowalnych strat - jeśli posiadamy środki, których nie możemy stracić, nie powinniśmy inwestować w takie aktywa.

Przykład:
Kupiliśmy akcje facebooka w maju 2012 roku, za cenę około 38$, po czym sprzedaliśmy je kilka miesięcy później, w sierpniu, za cenę 18$. Dodatkowo aby kupić akcje facebooka w maju, kupowaliśmy walutę za cenę około 3,43 zł za dolara, a potem sprzedaliśmy, pod koniec sierpnia, za cenę około 3,3 zł. Oznacza to, że nawet ignorując prowizje, ponieśliśmy stratę prawie 53% na akcjach i prawie 3,8% na walucie, co daje 54,4% straty z całego portfela.

Wahania waluty bywają jednak dużo gorsze, jak np. między 2004 rokiem, gdy dolar kosztował 4 zł, a 2008 gdy kosztował 2zł - jest to strata 50% na samej walucie. Jeśli dodatkowo zainwestowalibyśmy te pieniądze w akcje Bank of America - z około 36 dolarów za akcję w 2004 roku mielibyśmy niewiele ponad 4 dolary na przełomie 2008 i 2009 roku. 88% straty, a uwzględniając straty na walucie - 94% (czyli z wpłaconych 100 zł zostałoby nam 6).

Jak widać trzeba liczyć się ze stratami i mogą to być bardzo duże straty, jeśli nie zachowamy ostrożności.

Potencjalne zyski

Handel na giełdach zagranicznych oznacza ryzyko, ale też możliwość osiągnięcia ponadprzeciętnych zysków. Jeśli obserwujemy trend wzrostowy na danej walucie, lub trend spadkowy na złotym, możemy kupić daną walutę a dodatkowo wzmocnić efekt inwestując w interesujące nas akcje. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, możemy zarobić zarówno na zmianach waluty jak i zmianach akcji. Co ważne, zyski te nie sumują się, a mnożą (procent składany) - np. 10 procent zysku na walucie i 10% zysku w akcjach to 21% zysku na całości, zamiast 20. Zysków osiągniętych na wymianie walut nie musimy również opodatkowywać podatkiem belki (przynajmniej dopóki nie zarabiamy na nich zawodowo, lub nie handlujemy z użyciem dźwigni, o czym będzie mowa w innych artykułach).

Notowania

Najtańszą i naszybszą formą dostępu do notowań jest skorzystanie np. z portalu stooq.pl Jest on bezpłatny, oferuje rozbudowane i bardzo wydajne narzędzia umożliwiające zorientowanie się w sytuacji na giełdzie. Jego największą wadą jest to, że dostarczane przez niego dane często mają opóźnienie - jest to ograniczenie nałożone przez giełdy - w Polsce nikt nie może udostępniać aktualnych danych GPW bezpłatnie (wymagane jest opóźnienie ich o 15 minut), gdyż giełdy pobierają za dostęp do takich danych opłaty. Wyjątkiem są niektóre indeksy giełdowe których wartości podawane są na żywo. Za granicą natomiast dane takie również są płatne, ale na niektórych giełdach, po wniesieniu opłaty przez dostawcę, nie ma ograniczeń związanych dostarczaniem danych w czasie rzeczywistym dla klientów. Dlatego np. serwis Google Finance dostarcza dane dla giełdy NYSE w czasie rzeczywistym. Link do notowań przykładowej spółki na NYSE, link do wyjaśnienia, które dane mają opóźnienie a które nie.
Sam handel akcjami zagranicznymi poprzez polskie biuro maklerskie nie różni się niczym od handlu polskimi akcjami. Po zakupie akcji stajemy się ich właścicielami, mamy prawo do dywidendy jak i wpływu na los spółki. Oczywiście większość z nas nie będzie korzystać z prawa do udziału w walnych zgromadzeniach, ale warto wiedzieć, że ma się taką możliwość.

Praktyka:

Poniżej przedstawiłem prawdziwy scenariusz zakupu akcji, wykonany specjalnie na potrzeby napisania tego artykułu.

Zakupiłem akcje firmy 3D Systems Corp., symbol akcji: DDD.US Akcje notowane są na giełdzie NYSE - Wykres akcji 3D Systems Corp.. Firma jest liderem branży drukarek 3D, które tworzą nowy, obiecujący rynek, ponadto jej wykres wygląda bardzo zachęcająco. Przygotowałem 5000 zł na tę inwestycję. Wszystkie pieniądze zostały bez opłat za przelew przekazane do walutomatu. W walutomacie dokonałem wymiany kwoty w złotych na 1610,30 $ (data transakcji 30 sty 2013, 16:36:37) - kurs wymiany wynosił 3,1050 zł za jednego dolara. Walutomat pobrał 3,22 USD (0,2%!) prowizji, pozostało nam 1607,08 $. Ile zapłacilibyśmy w tradycyjnym kantorze?
Kwotę 1607,08 dolarów dzielimy przez cenę akcji - 62,17 $. Wychodzi ponad 25 sztuk - nie da się kupić części mniejszej niż jedna akcja, dlatego zaokrąglamy w dół do 25. Składamy zlecenie z limitem 62,17 (za tyle jesteśmy gotowi kupić akcje). Akcje kupiliśmy za 61,18 (taniej!) bo akurat za tyle w danej chwili inwestorzy byli gotowi je sprzedać - tym lepiej dla nas. Zapłaciliśmy 20 dolarów prowizji - łącznie wydaliśmy więc 1549,50 dolarów. Pozostałe 57,58 dolarów leży na koncie maklerskim - bezczynnie, ale też bezpiecznie. Wszystkie operacje (przewalutowanie, zakup akcji) wykonane zostały tego samego dnia.

Kalkulacja


Krótka kalkulacja na zakończenie - co gdybym chciał sprzedać akcje 8 dni po dacie ich zakupu, dnia 7.2.2013? Cena akcji na zakończenie dnia wynosiła 66,05$. Po sprzedaży akcji otrzymalibyśmy 1651,25 dolarów, ale należy jeszcze zapłacić prowizję - 20 dolarów. Na koncie pozostaje więc 1631,25 dolarów, plus 57,58 dolarów których nie wykorzystaliśmy wcześniej. Łącznie 1688,83 dolarów. Zauważmy, że jest to 81,75$ więcej niż w dniu zakupu (5%). Natomiast kurs dolara (cena kupna) na walutomacie wynosi 3,1061 zł za dolara. Jest to prawie identyczna cena jak w chwili zakupu (0,03% więcej). Prowizja walutomatu wynosi zaledwie 0,2%, czyli 3,38 dolara. Pozostaje kwota 1685,45$, która wymieniona po powyższym kursie wynosi 5235,18 zł. Jest to 4,7% zysku z inwestycji już po odjęciu wszystkich kosztów (zarobiliśmy 5% na akcjach po odjęciu prowizji, na zmianie kursu waluty zarobiliśmy 0,03%, ale zapłaciliśmy 0,4% prowizji za wymianę waluty). Jak na 8 dni inwestowania środków jest to sporo (lokata roczna to około 6,5% zysku). Podatek belki - 19%, trzeba zapłacić zarówno od zysków z lokaty, jak i akcji (również tych zagranicznych!).

W tym miejscu kończy się niniejszy artykuł - tematem był bowiem zakup akcji zagranicznych, a nie strategie gry na giełdzie. Te przedstawione zostaną w innych artykułach.

comments powered by Disqus